LO im. Oswalda Balzera w Zakopanem

Powrót do strony głównej



15-05-2020

Podsumowanie ankiety „Życie społeczności szkolnej w czasie narodowej kwarantanny”.

Zanim wrócimy w mury szkoły, zanim zaczniemy funkcjonować w „nowej normalności” warto uświadomić sobie, jak czas kwarantanny wpłynął na nasze codzienne życie, co zmieniło się w naszym postrzeganiu otaczającego świata. Odpowiedzi na te pytania miała służyć ankieta „Życie społeczności szkolnej w okresie narodowej kwarantanny”. Ankietę, uruchomioną 21 kwietnia, zechciało wypełnić 216 osób, zdecydowana większość zrobiła to w pierwszym tygodniu po jej aktywowaniu a więc już po zniesieniu pierwszych zakazów, ale jeszcze przed „odmrażaniem” państwa. Bardziej skłonne do dzielenia się swoim doświadczeniem były kobiety, stanowiły aż ¾ respondentów. Na ankietę odpowiedziało  152 uczniów, 22 nauczycieli i 42 rodziców.

Jak funkcjonujemy?

Zdecydowana większość z nas – aż 80% – mieszka w domu jednorodzinnym. Ponad połowa posiadaczy domu jednorodzinnego mieszka na wsi. Te komfortowe warunki mieszkaniowe czyli posiadanie własnego domu i zapewne nawet niewielkiego  podwórka pozwalają na ograniczenie  wyjść  w przestrzeń publiczną. 18% respondentów deklaruje, że w ogóle nie wychodzi poza swój dom, 30% wychodzi nie częściej niż raz
w tygodniu. Kilka razy dziennie opuszcza miejsce zamieszkania tylko 6% z nas. Wyjścia z domu są spowodowane przede wszystkim koniecznością zrobienia zakupów, wyprowadzenia psa i potrzebą ruchu na świeżym powietrzu. W przestrzeń publiczną wychodzimy też aby opiekować się potrzebującymi tego osobami  (17 respondentów), aby wykonywać swoje obowiązki służbowe (29 osób) oraz w celu uczestniczenia we mszy św. (19 osób).

Niektórzy izolują się nawet w domu.  Możliwości odpowiedzi na pytanie z kim spędzasz czas narodowej kwarantanny było kilka,  aż 20 osób wybrało wyłącznie odpowiedź sam, kolejne 9  wybrało dwie odpowiedzi: sam i ze zwierzęciem. Większość spędza jednak swój czas z bliższą i dalszą rodziną i deklaruje, że w relacjach rodzinnych nic nie zmieniło się na gorsze w stosunku do czasu przed kwarantanną a wręcz, że rodzina bardzo się do siebie zbliżyła. Spora część (30 %)jednak zauważa, że ciągłe przebywanie razem generuje konflikty
a kolejne 4% przyznaje, że w domu są kłótnie. Zamknięcie powoduje, że z jednej strony „mamy czas na zabawę z rodzeństwem”, „możemy poznać swoje problemy i porozmawiać” a z drugiej „szukamy samotnego i cichego kąta”. Dla 19% osób rozkład dnia się nie zmienił ale dla większości kwarantanna oznacza możliwość dłuższego snu, późniejszego kładzenia się spać i późniejszego wstawania. Tylko 15 % śpi krócej niż zwykle.

Wielu z nas wykorzystało czas kwarantanny na dodatkowe porządki. Część (11%) przyłożyło się do sprzątania wyjątkowo solidnie i cały czas coś układa i myje. 36% ma po prostu większy porządek, ale nie przesadza. W przypadku  14% konieczność izolacji spowodowała, że nie mogą się zupełnie zorganizować i żyją w chaosie większym niż zwykle. Jeszcze większy procent respondentów nie radzi sobie z organizacją dnia, ponad 30% w ogóle nie planuje swoich działań i czeka, co przyniesie dzień. „Wypełniam polecenia nauczycieli w ramach lekcji, później nie mam żadnego planu”. Ściśle trzyma się wyznaczonego planu tylko 9%, pozostali starają się cos zaplanować i w miarę trzymać założeń, „staram się nie zwariować odrywając się co chwilę od rzeczy, które usiłuję zrobić”, „wszystko zależy od ilości zadań dziecka”.

Nauka i praca zdalna wymaga od nas znacznie więcej czasu i zaangażowania, niż nauka tradycyjna. Tego zdania jest 52% odpowiadających, aż  co trzeciemu z nas nauka i praca zdalna sprawia trudności.
W związku z tym 43% oczekuje jak najszybszego powrotu do tradycyjnych form pracy.  Tylko 10% chciałoby, aby taka nauka została z nami na zawsze.  Jednocześnie przyznajemy, że dzięki  przebywaniu w domu mamy więcej czasu na realizację swoich pasji, możemy samodzielnie  organizować sobie czas. Dzięki kwarantannie niektórzy nauczyli się rzeczy praktycznych: szyć, gotować, haftować. Inni poświęcili czas sztuce: grają na instrumentach, piszą wiersze, malują. Jeszcze inni uczą się języków: włoskiego, hiszpańskiego, rosyjskiego
i łaciny. Nabywamy też innego rodzaju umiejętności: „bycie cierpliwym”, „mentalna odporność przed siadem psychy”, „organizacja czasu”, „życie bez spiny”.

Co myślimy?

               Do obowiązujących obostrzeń podchodzimy w sposób odpowiedzialny, generalnie się do nich stosujemy, ale mamy też zastrzeżenia. Ponad 50% uważa, że zakaz wstępu do lasu był tym ograniczeniem, które było najbardziej pozbawione sensu. Na drugim miejscu (45 %) wśród nonsensownych ograniczeń uplasował się zakaz wychodzenia w przestrzeń publiczną osób poniżej 18 roku życia i do tego  ograniczenia najtrudniej było się dostosować, co z uwagi na wiek respondentów jest  zrozumiałe. 33% miało problem
z respektowaniem tego zakazu.  Mamy także problem z dostosowaniem się do obowiązku noszenia maseczek (18%), możliwością wyjścia z domu tylko w celu zaspokojenia podstawowych potrzeb (32%), zakazem gromadzenia się (21%) i limitem osób uczestniczących we mszy (16%). Dla co czwartego z nas dostosowanie się do wszystkich obostrzeń nie stanowiło żadnego problemu, dla tej samej ilości osób wszystkie obostrzenia mają sens. Niektórzy zastanawiają się, jak odizolowanie wpłynie na stan psychiczny społeczeństwa: „W pamięci na pewno pozostanie mi na długo jak przygnębiający świat jest nam pokazywany z każdej strony. Zgadzam się,że COVID-19 jest poważną chorobą, choć uważam, że zdecydowanie w mediach sprawa jest przerysowana. Wpływa to bardzo mocno na nasze samopoczucie oraz buduje w społeczeństwie nastrój niejako Memento Mori, ludzie zaczynają się bać śmierci, i staje się ona tematem przewodnim każdego dnia, już prawie od półtorej miesiąca. Osobiście uważam, że to bardzo szkodzi naszej psychice”. Inni starają się myśleć pozytywnie: „Powinniśmy być dobrej myśli, ponieważ kiedyś to wszystko się skończy i wrócimy do normalności. Będzie dobrze”. Spostrzegamy też, że: „To bardzo niezręczny moment by być chorym na cokolwiek innego, albo potrzebować opieki medycznej z powodu innego niż covid 19”.

Co widzimy i słyszymy?

Obserwujemy świat za oknem i w ekranie telewizora. Obserwujemy swoich bliskich. Zauważamy bardzo dużo i te obrazy z nami zostają, zwłaszcza obrazy, które wydają się niespójne z naszym wyobrażeniem
o świecie. „W pamięci utkwiła mi masowa panika moich bliskich nie poparta konkretnymi działaniami (Dużo słyszałem o niebezpieczeństwie ale ci sami ludzie chodzili codziennie do sklepów i brali udział w Mszach Świętych)”, „[utkwiła mi w pamięci] komunia święta przyjmowana do ust mimo pandemii”, „Dziwnie czuję się gdy widzę pustki na ulicach, lub osoby z maseczkami. Wydaje się to jakieś nierealne”. Bardzo wiele osób śledzi wykresy przedstawiające rozprzestrzenianie się wirusa i ten właśnie obraz z nimi zostanie. „Byłam chora tydzień przed zamknięciem szkół i pamiętam jak codziennie sprawdzałam liczbę zachorowań”, „[zapamiętam] wykresy pokazujące jak przybywa chorych i zgonów oraz mapa świata”, „[zapamiętam] widok trumien we Włoszech”. Nie umknęły naszej uwadze także wydarzenia polityczne, „Sejm, który debatuje nad ograniczeniem praw i swobód obywateli. Zmienianie prawa /konstytucji dla doraźnych celów partyjnych”, „walki polityczne o wybory”, „przeniesienie wyborów przez opozycję PO”.„Sytuacja polityczna w naszym kraju w świetle pandemii jest dla mnie niestrawna..”. Staliśmy się wrażliwi na dźwięki i słowa. Wiele osób jest zdziwionych ciszą wokół, niektórzy słyszą głos ptaków. Ktoś inny zapamięta „dźwięk intra programu o koronawirusie z TVP info”. Zostaną z nami na długo pojęcia koronaferie, covid, choroby współistniejące, odkażanie. Zapamiętamy też ważne dla nas rozmowy „z tatą, który został przeniesiony na oddział zakaźny (jest pielęgniarzem)”.

Co czujemy?

Czujemy obawy. Niektórzy czują wręcz strach. Mniej boimy się  o zdrowie swoje – tylko 20 osób obawia się, że zachoruje – niż o zdrowie najbliższych – tutaj już 77 osób odpowiedziało, że obawia się, że zachoruje ktoś z ich najbliższych a kolejne 100, że trochę się tego obawia. W związku z tym lękamy się kontaktów z innymi ludźmi, aż ¾ respondentów boi się lub trochę się boi kontaktów z innymi ludźmi. Co czwarty z nas czuje lęk przed  zdejmowaniem dotychczasowych zakazów i gwarantuje, że nie będzie korzystał
z większych swobód. Wielką ulgę odczuwa tylko 9 osób, zdecydowana większość deklaruje, że skorzysta z większej wolności, ale rozsądnie „Wirus szczególnie szybko się rozprzestrzenia i musimy być naprawdę ostrożni i rozważni”, „sądzę, że nakaz maseczek powinien być wprowadzony o wiele wcześniej”, „wszyscy musimy przechorować koronawirusa”, „[czuję] strach i lęk przed tym co nas czeka”, „wymieramy”, „[zapamiętam] strach i panikę”. Czujemy smutek i rozżalenie ”Ludzie się mnie obawiają, ponieważ pracuję w szpitalu”. W odpowiedzi na pytanie o obawy o stabilność finansową rodziny, państwa, przyszłość swoją i świata jesteśmy zgodni – czujemy niepokój. Mniej niż ¼ respondentów lęku nie czuje i są to przed wszystkim uczniowie klas I i II.

Czujemy się też odpowiedzialni. Aż 80% z nas twierdzi, że trochę lub bardzo czuje się odpowiedzialnym za swoją i bliskich przyszłość. Odosobnienie nie spowodowało natomiast wzrostu świadomości na temat własnych potrzeb i zainteresowań. Tylko 23 osoby stwierdziły, że są bardziej świadome swoich zainteresowań a 55 osób jest bardziej świadomych swoich potrzeb. Natomiast blisko połowa z nas zdecydowanie czuje się odpowiedzialna za swoją przyszłość i przyszłość swoich bliskich. Zupełnie tej odpowiedzialności nie odczuwa 19 %.

O czym marzymy?

Przede wszystkim brakuje nam kontaktów z innymi ludźmi. W związku z tym telefonujemy do bliskich i używamy komunikatorów internetowych. Tylko jedna osoba pisze listy! Marzymy o spotkaniu z przyjaciółmi,
z rodziną.  Chcemy powrotu do normalnej nauki  i pracy. Na pytanie, w jakiej perspektywie czasowej chciałbyś zorganizować spotkanie z przyjaciółmi 40% odpowiedziało, że natychmiast a kolejne 30%, że w perspektywie 2-3 tygodni. Do tradycyjnej nauki i pracy natychmiast lub w ciągu najbliższych tygodni chciałoby wrócić 45% respondentów. Odsuwamy natomiast  w czasie chęć wyjazdu na urlop, perspektywa kilku miesięcy jest wybierana przez 60% osób. Odpowiadając na pytania o czas powrotu do normalności kierowaliśmy się przede wszystkim troską o zdrowie swoje i swoich najbliższych.  Brakuje nam też możliwości swobodnych zakupów, wyjścia do kawiarni i restauracji. Poproszeni o dokończenie zdania Kiedy skończy się społeczna kwarantanna… piszemy przede wszystkim o chęci zobaczenia rodziny, przyjaciół, znajomych. „Spotkam się z bliskimi i gdzieś wyjadę”, „spotkam się z przyjaciółmi, bliskimi”, „spotkam się z przyjaciółmi i odwiedzę dziadka” „wyjdę z domu i spędzę czas z przyjaciółmi, oraz zapiszę się na każde możliwe zajęcia rozwijające moje hobby, bo jak widać życie jest bardzo kruche”. Wiele osób zdaje sobie sprawę z zagrożenia, jakie będzie nam dalej towarzyszyło:„…mam zamiar wrócić do normalnego życia, jednak zachować pewną ostrożność związaną z zarażeniem”,„…świat nie będzie już taki sam jak do tej pory; część społeczeństwa będzie bardziej ostrożna”, „minie jeszcze sporo czasu aż wszystko wróci do normy”.

               Czas społecznej kwarantanny niewątpliwie mocno wpłynął na nasze życie i zmienił postrzeganie świata. Dziękujemy, że zechcieliście podzielić się swoim doświadczeniem przeżywania tych chwil. Więcej Waszych osobistych wypowiedzi można znaleźć tutaj:

https://bit.ly/2LrMDqH


Oswald Balzer Oswald Balzer
Patron I Liceum Ogólnokształcącego
w Zakopanem
Srebrna szkoła 2020 - ranking perspektyw